Seniorze czy wiesz ile naprawdę kosztuje pożyczanie?

 

 

Wszyscy wiemy, że każdej instytucji finansowej zależy na tym, aby sprzedawać jak najdrożej. Kredyt czy pożyczka to w rzeczywistości także produkty – podobnie jak ziemniaki, czy samochód. Trzeba więc wiedzieć, co się kupuje. No i umieć rozpoznać wadliwy produkt. Wiedzę o ziemniakach przekazali nam rodzice. Przy zakupie samochodu, szukamy rady eksperta. Tak samo postępujmy przed wzięciem kredytu: spytajmy o to eksperta. Oferty kredytowe warto porównywać, bo rozpiętości pomiędzy najtańszą a najdroższą ofertą na rynku są ogromne: za pożyczenie 1000 zł na kilka tygodni w jednej instytucji zapłacimy 30 zł, a w drugiej aż 300 zł.

 

 

 

Czy oprocentowanie to jedyny koszt ?

 

Obok oprocentowania kredytu, trzeba sprawdzać, ile wynoszą opłaty dodatkowe, np. opłata za rozpatrzenie wniosku o pożyczkę, opłata administracyjna. Często też do pożyczek dołączane jest obowiązkowe ubezpieczenie, wybierane przez kredytodawcę. Za nie też musimy zapłacić. Informacja o dodatkowych opłatach często zapisywana jest małym drukiem na ulotkach albo na stronach internetowych. I może być podana w skomplikowany sposób, np. opłata jest uzależniona od wysokości pożyczki i długości okresu spłaty. W końcu nie wiadomo, ile faktycznie będziemy musieli zapłacić. Powoduje to, że często pozornie droższa oferta może się okazać tą tańszą.

 

 

Jak więc ustalić prawdziwy koszt kredytu, pożyczki i jak porównać oferty?

 

Wbrew pozorom to proste. Każda firma oferująca pożyczki lub kredyty jest zobowiązana prawnie do podawania RRSO - Rzeczywistej Rocznej Stopy Procentowej. RRSO jest podawana jako wartość procentowa; uwzględnia oprocentowanie pożyczki, wszystkie opłaty dodatkowe, łącznie z ubezpieczaniem, oraz okres, przez jaki użytkujemy pieniądze. Dzięki RRSO, możemy porównać ze sobą każdy produkt. Jeśli więc wybieramy dwie oferty pożyczkowe, patrzmy przede wszystkim na RRSO, a poza tym, jeśli mamy taką możliwość, zwróćmy się do eksperta kredytowego.

 

Joanna Kobak , tel. 516 152 407